Przeskocz do treści

Sondaże – czy są potrzebne? Dla reżimu tak!

17 listopada skończyła się kampania do wyborów samorządowych i zaczęła się kampania prezydencka. Obecny prezydent zaczął od wpadki z ,,odmętami szaleństwa”, ale od czego są sondaże!

Po co są potrzebne sondaże przedwyborcze?

Zwolennicy demokracji teoretycznie powinni być przeciwni jakimkolwiek sondażom. Dlaczego? Przecież to klasyczna forma manipulacji, wykorzystująca fakt, że ludzie lubią głosować na tą osobę która wygra – czują wtedy, że mają realną władzę (co za naiwniacy :-)), czują, że są ważni i potrzebni… Każdy sondaż w pewnym sensie zaprzecza całej idei demokracji, ale demokraci oczywiście sobie z tego nie zdają sprawy…

Jak mam wierzyć w sondaż skoro nawet wybory nie są wiarygodne?

Czy sondaże są wiarygodne? Zastanówmy się. Wyobraźmy sobie sytuację, że mamy firmę która wykonuje takie ,,badania” na zlecenie gazet lub partii. Czy jeśli np. PiS zamówiło by u nas sondaż, to czy moglibyśmy zrobić sondaż w którym PiS sromotnie przegrywa? Tak, ale tylko jeden raz. Metod manipulacji jest milion, robi się takie sondaże jakie są w danej chwili potrzebne. Jeśli rzeczywiście chcemy poznać jakie są nastroje społeczne to powinniśmy sami robić sondaż – choć niekoniecznie go później publikować 🙂

Mój sondaż prezydencki…

…został wykonany uczciwie i rzetelnie. Zapytałem 25 osób, kogo z proponowanych kandydatów wybrali by na prezydenta – wyniki poniżej. Wśród badanych byli bezrobotni, przedsiębiorcy, emeryci, i wiele innych grup społecznych, więc można przyznać, że grupa była ,,reprezentatywna”. Czemu nie? Kto i jak to może sprawdzić?

sondaz

Na stronie newsweek.pl znalazłem nieco inny sondaż. Warto zwrócić uwagę nie tylko na liczby, ale również (a może przede wszystkim) na rozmiar czcionek, wielkość (i jakość) zdjęć. Wszystkie te elementy w sposób oczywisty mają manipulować opinią publiczną. Taki zresztą jest jedyny cel sondaży…

http://polska.newsweek.pl/prezydenckie-przedbiegi-sondaz-newsweeka-newsweek-pl,artykuly,352336,1.html#alertSG

Gdyby sondaże były zakazane…

…było by z pewnością ciekawiej. Częściej bylibyśmy świadkami niespodzianek (szczególnie w wyborach prezydenckich i parlamentarnych), choć z drugiej strony, może to bez znaczenia jak ludzie głosują… Ważne kto i jak liczy głosy!

Opublikowany wTechniki manipulacji

2 komentarze

  1. Ludzie nie lubią jak ich głoś się marnuje! 😉 Słyszałem już takie historie. Dlatego nie zagłosują na kogoś niepopularnego. Owczy pęd!

    Tematy które zaczynasz są fajne, ale dyskusja o nich jest wręcz wymarzona do tego żeby rozmawiać długie godziny, bo w komentarzach wiele się nie zdziała 😛 Tutaj wygrywa u Ciebie P.

    Korwin. Ale ludzie nie rozumieją i nie chcą zrozumieć jak działa wolny rynek 🙂 Przykład NFZ, gdzie co miesiąc Państwo okrada mnie z ładnej kwoty czterocyfrowej. Ale kiedy trzeba iść do ortopedy, muszę czekać w najlepszym wypadku na połowę przyszłego roku! W tym samym czasie za 100zł mam wizytę od reki, a za 120 wizytę z USG kolana. Ludzie nie rozumieją że prywatne ubezpieczenie jakie oferuje kilka firm, jakimś magicznym sposobem pozwala zrobić wszystko to czego nie można w NFZ, dodatkowo za 10% ceny tego z czego Państwo mnie co miesiąc okrada. Rynek powinien wygląda tak jak sytuacja z OC. Państwo każe tylko wykupić ubezpieczenie. My sobie wybieramy czy wybieramy najtańszą ubezpieczalnie i potem się z nią użeramy. Czy wybieramy firmę z przedziału średniego/wyższego i liczymy na coś więcej. A same firmy walczą między sobą o klienta.
    Banalne, działa. I nie trwoni moich pieniędzy.

    • ejsmontinfo ejsmontinfo

      Dzięki za obszerny komentarz 🙂

      Cóż jesteśmy ,,dymani” na wiele sposobów – NFZ to tylko jeden z nich – choć bardzo drażniący. Wydaję mi się jednak, że obecny reżim już jest ,,spalony” i wkrótce system zmienimy na lepszy – choć nie do końca jestem przekonany, że to się stanie na wyborach.

      Co do służby zdrowia – temat jest niezwykle ciekawy i nie chodzi tylko o NFZ, ale o ogólny konflikt interesów na linii pacjent-koncerny. Coś o tym napiszę niedługo…

      Co do wyborów, zawsze można udostępniać w necie inne ,,sondaże” – ich wartość jest niby śmieciowa, ale jak będzie ich odpowiednia liczba, to FB będzie Korwina – warto to wykorzystać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *